sobota, 2 sierpnia 2014

Budowa kanalizacji na Brodzkiej

Zgodnie z tym co podaje strona miejska: http://www.wroclaw.pl/remont-na-ul-brodzkiej prace na ulicy Brodzkiej mają zakończyć się w 2015 roku.
Na powyższej stronie widnieje również taka informacja:
Po zakończeniu budowy sieci kanalizacyjnej odtworzona zostanie nawierzchnia drogi. Pierwotnie na ul. Brodzkiej miała być kostka brukowa, ale po konsultacjach społecznych zdecydowano, że nawierzchnia będzie asfaltowa. Wartość prac prowadzonych przez MPWiK wyniesie 2 mln 700 tys. zł. Natomiast 34 tys. zł będą kosztować prace wykonane przez ZDiUM.
Zastanawia mnie informacja o odtworzeniu nawierzchni.
Z zasłyszanych tu i ówdzie informacji wynika, że nawierzchnia faktycznie będzie odtworzona - co oznacza, że przy najbliższej nadarzającej się okazji będzie trzeba ją łatać. Co więcej, mówi się, że cała Brodzka ma być remontowana. Patrząc na koszty prac MPWiK I ZDiUM można przypuszczać, że to będzie tylko odtworzenie nawierzchni.
Pytanie jest takie: czy urzędnicy planując takie prace chcą zafundować mieszkańcom Pracz kilka lat remontu: najpierw robiąc kanalizację, a dopiero później drogę? Naprawdę nie można było tego uzgodnić u upiec dwóch pieczeni na jednym ogniu?
Poniżej kilka zdjęć z "budowy" - ograniczenie prędkości do 30 km/h - stosują się do niego tylko kierowcy aut przejeżdżających prze Pracze, kierowcy ciężarówek obsługujących inwestycję maja to ograniczenie gdzieś i jedyne co widać po ich przejeździe to kurz i pył.




Kostki brukowe zrzucone na trawnik. Oczywiście niezabezpieczone, jak ktoś potrzebuje to weźmie, a jak ktoś nie zauważy to się potknie.

Po przejeździe ciężarówki.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz