środa, 28 października 2015

Wybory 2015 - tak głosowały Stabłowice

Mapa wyborów za gazeta.pl.

Stabłowice:

Pracze (np. część ul. Stabłowickiej przynależy do Pracz)



środa, 21 października 2015

Kolej aglomeracyjna we Wrocławiu

Marzy mi się, żeby powstały przystanki Stabłowice i Maślice, które rozwiążą problem dojazdu do centrum miasta.
Czy kolej aglomeracyjna będzie rozwiązaniem?

Przeczytajcie artykuł na tuwroclaw.

Zakorkowane ulice to jeden z największych problemów stolicy Dolnego Śląska. Rozwiązaniem może stać się stworzenie Wrocławskiej Kolei Aglomeracyjnej, a potencjał tkwiący w tym przedsięwzięciu dostrzegają lokalni politycy. - Metro jako alternatywa dla transportu samochodowego jest projektem całkowicie nierealnym, a kolej - jak najbardziej w naszym zasięgu - podkreśla senator Jarosław Obremski.
Kolej aglomeracyjna receptą na korki we Wrocławiu. „To realny i zdroworozsądkowy projekt”
Schemat Wrocławskiej Kolei Aglomeracyjnej [kliknij, aby powiększyć]
Fot. Wikimedia Commons
Kolej aglomeracyjna receptą na korki we Wrocławiu. „To realny i zdroworozsądkowy projekt”
- Budowa kolei aglomeracyjnej to realny i zdroworozsądkowy projekt - podkreśla senator Jarosław Obremski   

We wrześniowym referendum lokalnym wrocławianie opowiedzieli się przeciwko budowie metra. Tym samym dali wyraźny sygnał, że zależy im na realnej poprawie komunikacji miejskiej w stolicy Dolnego Śląska, a nie na wizjonerskich projektach, których realizacja zajęłaby kilkadziesiąt lat.
Jednym z najczęściej wymienianych przez ekspertów od komunikacji i miejskich aktywistów pomysłów na usprawnienie transportu zbiorowego we Wrocławiu jest kolej aglomeracyjna. Potencjał tkwiący w tym przedsięwzięciu dostrzegają też lokalni politycy.
Realny i zdroworozsądkowy projekt
W zeszłym tygodniu, dokładnie 13 października, deklarację w sprawie Wrocławskiej Kolei Aglomeracyjnej podpisali: senator Jarosław Obremski, członek zarządu Dolnego Śląska Jerzy Michalak i poseł Michał Jaros.
- Gdyby zapytać statystycznego mieszkańca, jakie są dzisiaj największe problemy Wrocławia, odpowiedź - „korki” – z pewnością byłaby jedną z najczęściej wymienianych. Rozwiązanie komunikacyjnych kłopotów będzie jednym z najważniejszych wyzwań, przed którymi staną nie tylko samorządowcy, ale również parlamentarzyści. Budowa kolei aglomeracyjnej to realny i zdroworozsądkowy projekt - tłumaczy senator Jarosław Obremski.
Obremski podkreśla, że stolica Dolnego Śląska odziedziczyła gęstą sieć torów kolejowych, a rozstaw torów tramwajowych i kolejowych jest we Wrocławiu taki sam, co pozwoli na wzajemne uzupełnianie i przenikanie się publicznego transportu zbiorowego.
- We Wrocławiu są 23 stacje pasażerskie, to drugi - po Warszawie - wynik w Polsce. Metro jako alternatywa dla transportu samochodowego jest w moim przekonaniu projektem całkowicie nierealnym, a kolej – jest jak najbardziej w naszym zasięgu - mówi Jarosław Obremski.
Podobnie myśli Jerzy Michalak, który niedawno zaprezentował swój pomysł na realizację całego przedsięwzięcia.
- Chcemy, by pociągi w godzinach szczytu jeździły z częstotliwością co 30 minut - zapowiada Michalak.
Senator Obremski zaznacza, że kolej aglomeracyjna to nie tylko komunikacja, ale też szansa dla małych miasteczek, zwiększenie przestrzeni inwestycyjnej miasta i polepszenie pozycji Wrocławia jako metropolii.
Jerzy Michalak tłumaczy z kolei, że do realizacji przedsięwzięcia potrzebnych jest trzech graczy – samorząd miejski, samorząd województwa i środki rządowe.

- Jest problem, jest rozwiązanie, są chęci, ale potrzebujemy pieniędzy. Jestem przekonany, że nie zabraknie nam determinacji i po zbliżających się wyborach – jeśli wrocławianie zaufają mi po raz kolejny – będę traktował zdobycie środków na tę inwestycję jako absolutny priorytet. Wierzę, że wspólnymi siłami połączymy Wrocław - wtóruje mu Jarosław Obremski.


Dodajmy, że zwolennikiem powstania kolei aglomeracyjnej jest też prezydent Wrocławia, który niedawno zadeklarował, że zrobi wszystko, by jak najszybciej rozpocząć jej budowę.

Szpital onkologiczny na Stabłowicach

Za Gazetą Wrocławską:

Nowy szpital onkologiczny we Wrocławiu powstanie przy ul. Kosmonautów. Ma kosztować ok. 440 mln zł. Najszybciej będzie gotowy ok. 2022 roku. Z kategorii Wiadomości Wychowanie w szkołach punkt po punkcie Wychowanie w szkołach punkt po punkcie Po 30 latach burzą niedokończony budynek na Nowym Dworze Po 30 latach burzą niedokończony budynek na Nowym Dworze Nowy szpital onkologiczny, do którego przeniesione zostaną Dolnośląskie Centrum Onkologii z ul. Hirszfelda i Dolnośląskie Centrum Chorób Płuc z ul. Grabiszyńskiej, zostanie wybudowany przy ul. Kosmonautów na wysokości nowego szpitala na Stabłowicach. Ma kosztować ok. 440 mln zł, zajmie powierzchnię 88 tys. mkw., będzie w nim 550 łóżek. Placówka będzie budowana albo modułami, co zajmie ok. 7-8 lat, albo od razu w całości. Wtedy inwestycja może trwać ok. 5-6 lat. O tym, która koncepcja zwycięży, zdecyduje ilość pieniędzy, która uda się pozyskać na budowę. Przetargi mają ruszyć pod koniec przyszłego roku. Kolejny szpital w tym rejonie może jednak spowodować problemy komunikacyjne. Władze województwa jednak nie mają takich obaw. - To bardzo dobra lokalizacja. Szpital będzie się znajdował blisko AOW, lotniska oraz obwodnicy Leśnica, która wkrótce powstanie. Ponadto prowadzimy z miastem rozmowy o poszerzeniu ulicy Kosmonautów, tak aby były tam po dwa pasy w każdą stronę. W planach jest też budowa Osi Stabłowickiej, czyli połączenie lotniska ze stadionem – tłumaczy Jerzy Michalak, członek zarządu województwa.